Przy okazji mojego hobby wiele się nauczyłam, a lubię się uczyć nowych rzeczy. To mnie motywuje i daje satysfakcję. Rozmowa z Magdą Deskowską, która na co dzień pracuje w Biurze Pionu Bankowości Detalicznej i zajmuje się komunikacją wewnętrzną, a prywatnie tworzy czapki, kominy i opaski bo jest fanką szydełkowania.

M. Deskowska czapki

Jak odkryłaś swój talent?

Może nie jest to talent, ale umiejętność na pewno. Szydełkować i robić na drutach nauczyła mnie Mama. Bardzo pomaga mi na co dzień, robi wszystkie chusty i niektóre czapki. Jest to jedna z przyjemniejszych aktywności, którymi mnie zaraziła :)

Od kiedy interesujesz się robótkami na drutach i szydełku ?

Od dziecka, w moim domu rodzinnym zawsze było twórczo. Zawsze lubiłam handmade, od zawsze lubiłam „dziergać”.

A kiedy odkryłaś, że Twoje hobby może być czymś więcej?

Na wakacjach, w jednym z klubów windsurfingowych na Kos. Dziewczyna instruktora robiła czapkę na szydełku i wtedy dowiedziałam się, że takie czapki są bardzo popularne wśród windsurferów. I tak się zaczęło… A że był to moment w moim życiu, kiedy potrzebowałam nowej aktywności, czegoś nowego i świeżego, więc zaczęłam interesować się tym tematem. I zrobiłam pierwszą czapkę, dla windsurfera.

Czy najpierw dziergałaś dla rodziny i przyjaciół?

Wciąż moi najbliżsi są głównymi odbiorcami. Cały klan Deskowskich nosi czapki TheSka, wierzę, że z chęcią. A jak udają, to dobrze udają i niech robią to nadal ;) Najbliżsi – rodzina, przyjaciele i znajomi, sąsiedzi z rodzinnej miejscowości, bliscy z pracy, polecają moje czapy, opaski i inne produkty. Koleżanki z pracy to wyśmienite modelki – dziękuję im, bo program poleceń działa też w tej branży;) Siła marketingu szeptanego jest nieoceniona. Polecenie jest też po prostu miłe i motywuje. Dobre słowo sprawia, że chce się chcieć. W każdym aspekcie życia, nie tylko w handmade :)

Czy ktoś Cię zachęcał, żebyś zajęła się tym na poważnie?

Jasne, wsparcie bliskich zawsze motywuje. Dobrze jest mieć choć jedną osobę, która zawsze będzie w Ciebie wierzyć, nawet jak tobie samej brakuje tej wiary.

Kiedy podjęłaś decyzję, żeby podzielić się swoją pasją ze światem i zacząć działać nie tylko hobbistycznie?

Był taki moment, kiedy stwierdziłam, że połączę przyjemne z pożytecznym. Były to pierwsze lata mojej pracy w tematach związanych z komunikacją wewnętrzną/zewnętrzną. Pamiętam, że włączyłam się na darmowy webinar o tworzeniu kampanii reklamowych na facebooku. Stwierdziłam, że spróbuję. Połączę kilka swoich zainteresowań, zyskam nowe umiejętności. Doszłam do wniosku, że ryzyko jest tylko jedno – mogę nie potrafić i mogę nie sprzedać żadnej czapki ;) A to nic takiego, nie pierwszy raz coś by mi w życiu nie wyszło :) Ale wyszło. Założyłam firmowy fan page na Facebooku, nauczyłam się ustawiać reklamy pod konkretne grupy odbiorców itp. i otworzyłam mały sklep internetowy. Strona internetowa (pierwsza w życiu) też zrobiona była handmade. Aktualnie tworzymy zupełnie nową…i wiem, że będzie jak trzeba, profesjonalnie :)
Czapki i inne produkty wciąż sprzedawały się/sprzedają głównie przez znajomych, ale ucieszyłam się bardzo, kiedy kilka osób kupiło mój produkt dzięki reklamie na Facebooku. Nie byli to moi znajomi, ani znajomi znajomych ;). Współczynnik konwersji skoczył :)

Dobre słowo sprawia, że chce się chcieć. W każdym aspekcie życia, nie tylko w handmade

Magda Deskowska

Co Ci daje ta działalność?

Na pewno relaks. Kiedyś przeczytałam, że dzierganie znajduje się na jednej z najwyższych pozycji na liście czynności, które pomagają zredukować stres. Poczucie własnej wartości i zadowolenie? Tak, to pochodne każdej aktywności, którą się naprawdę lubi. Dla mnie ważne jest też kreowanie. Lubię tworzyć – rzeczy na szydełku i drutach, teksty na social media i stronę, infografiki w pracy zawodowej. Przy okazji mojego hobby wiele się nauczyłam, a lubię się uczyć nowych rzeczy. To mnie motywuje i daje satysfakcję. Ważne jest też to, że mogę to robić po swojemu.

Czy modyfikowałaś swoje podejście? Zaczynałaś od czegoś innego?

Trochę tak. Jeśli chcę zarobić na swojej działalności, to muszę robić to, co się sprzedaje. Wciąż w swoim stylu, ale też uwzględniać to, co podoba się klientom. Przykład: najczęściej jest tak, że wszystkim podobają się kolorowe rzeczy, kolorowe czapki, ale kupują szare :) Po pewnym czasie zauważyłam też, że trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: robię to hobbistycznie czy „na całego”? Bo „na całego” to już inna bajka, wymagająca nie tyle talentu, co ciężkiej pracy i zaangażowania. Dla mnie to bardziej hobby. Po prostu, jak nie chcę, to nie robię. Ze wszystkimi tego skutkami. I mi to odpowiada.

Czy napotkaliście na jakieś blokady (wewnętrzne, zewnętrzne)?

Największym blokerem jesteśmy chyba sami dla siebie, blokery są głównie w głowie. Na pewno ogranicza też budżet. Trudno jest coś robić przy ograniczonym budżecie. Trzeba zainwestować – w produkt, w promocję. Wierzę jednak, że zawsze można coś wymyślić, znaleźć sposób. Nie wszystko się da, ale zawsze można zrobić coś inaczej i też będzie dobrze. Trzeba może trochę więcej pomyśleć, poszukać. Dla wytrwałych.

Podaj swój największy sukces i porażkę. Czego one Cię nauczyły?

Może nie jest to historia w kategorii sukces i porażka, ale… Kiedy zaczęłam angażować swój czas i energię w promocję usług, zauważyłam, że więcej czasu spędzam na budowaniu strony internetowej, uczeniu się o kampaniach na Facebooku, SEO, zgłębianiu platformy ecwid, na której mam sklep, niż na robieniu czapek, kominów, rękawiczek i opasek. Wniosek jest jeden: najważniejszy jest produkt, to on musi spełniać oczekiwania i być taki, żeby móc się pod nim podpisać.
Aczkolwiek z nauki o budowaniu stron www, content marketingu, seo wyszło też coś dobrego. Wciąż zdobywam nowe umiejętności i zaczęłam tworzyć teksty na strony internetowe.

Co przekazałabyś osobom, które wahają się, czy zacząć działać i korzystać ze swoich talentów?

Korzystaj ze swoich talentów i umiejętności. Mniej analizuj, a więcej działaj, próbuj, sprawdzaj, ucz się. Ufaj swoim umiejętnościom i zaopiekuj się nimi. Bardzo ważna jest też cierpliwość i pracowitość w działaniu. Działaj, po prostu działaj - najwyżej nie wyjdzie. No i co z tego? Zaczniesz wtedy robić coś innego.